Był sobie Polak, Niemiec i Rusek. Chcieli pójść do kina. Poszli do diabła, żeby wziąć jakąś rzecz. Polak wziął latarkę, Niemiec piłę spalinową, a Rusek siekierę.
Rusek wszedł pierwszy usłyszał "zjem cię obedrę cię ze skóry" uciekł. Teraz Niemiec słyszy "zjem cię obedrę cię ze skóry" uciekł. Polak wchodzi słyszy "zjem cię obedrę cię ze skóry" Polak włącza latarkę, a tam małpa mówi do banana "zjem cię obedrę cię ze skóry.